Trzeba mężczyzny, któremu w ogóle nie zależy, aby totalnie podporządkować kobietę. Jeśli ona ma dookoła siebie stu mężczyzn i dziewięćdziesięciu dziewięciu z nich kocha ją szaleńczo, a jeden uważa, że jest beznadziejna, tępa i brzydka, wybierze właśnie jego.

To nie pierwsze moje spotkanie z twórczością Piotra C. Przeczytałam Pokolenie Ikea i Pokolenie Ikea. Kobiety. Nie umarłam od tego, nie dostałam od tego czytelniczego raka, mimo że niektórzy moi znajomi mi się dziwili. Wydaje mi się, że mam zdrowy stosunek do twórczości tego autora. Po prostu wiem, czego mogę się po nim spodziewać. A to bardzo odświeżające uczucie, kiedy wiesz na co możesz liczyć.

Piotr. C. Brud, Novae Res, s. 250

Relu jest prawnikiem, który nie lubi ludzi. Niestety, ludzie ciągną do niego jak muchy do miodu i chcą mu się zwierzać. Opowiadają mu swoje historie, ponieważ potrzebują, aby ktoś ich wysłuchał. Mężczyzna pokazuje nam prawdziwy świat, obleczony w pozorną doskonałość, pozorne relacje, z których wiele nie przetrwa kilku tygodni i pozorne szczęście, którego nigdy tak naprawdę nie było.

527534-352x500

Do powieści wydawnictwa Novae Res zawsze podchodzę z dużą ostrożnością. Nie dlatego, że często naciągają autorów na duże pieniądze i każą im płacić za wydanie swoich własnych książek. Nawet nie dlatego. Głównie z powodu słabej korekty i redakcji. Niestety, chyba oszczędzają tam na tych dwóch rzeczach, bo pojawiają się błędy logiczne, jest trochę literówek, chociaż i tak mniej niż w poprzednich powieściach.  Za to minus, bo osobiście uważam, że jak już wydawnictwo wydaje jakąś książkę, to jego pracownicy powinni się postarać, żeby wstydu nie było.

Powieść fabularnie dosadna, pełna ,,złotych myśli”, co jest charakterystyczne dla twórczości tego autora. W niektórych sprawach się z nim zgadzam, w innych nie, ale nie mogę zaprzeczyć, że czyta się lekko i przyjemnie. Brud powinno się potraktować jak odskocznię od ambitniejszej lektury. Ot, taka opowiastka, relaksujący przerywnik. W tej roli sprawdza się idealnie. Książka nie jest gruba, ma tylko 250 stron, więc spokojnie można łyknąć w jeden dzień, jeśli się nie ma pilniejszych zajęć.

Momentami książka była trochę zbyt przegadana. Wkurzały mnie monologi Relu, który ma się za człowieka znającego ludzką naturę, a sam ma nieźle pogięte w głowie. Osobiście wolałabym nieco więcej akcji, a trochę mniej gadania. W niektórych momentach kulała fabuła, podejrzewam, że te anegdotki głównego bohatera miały zapchać miejsce, z którym autor nie do końca wiedział co ma zrobić. W jednym miejscu zaczyna się fajna scena, za chwile wątek się kończy tak samo niespodziewanie, jak się zaczął. Nie do końca podoba mi się taki zabieg.

Język typowy dla Piotra C., za który wiele kobiet go krytykuje. Twierdzą, że za dużo wulgaryzmów, że za bardzo szowinistycznie, zbyt cynicznie. Ja tam lubię cynizm. Tylko on  (w dużych dawkach) powoduje, że niektóre sytuacje wydają mi się zabawne, chociaż wcale nie powinny. Dzięki niemu udaje mi się przetrwać wyjątkowo ciężki dni, mimo że nie jest przyjemny dla otoczenia. Trudno. Nie każdy musi go lubić. W każdym razie w tej powieści język przeszkadza mi najmniej.

Po przeczytaniu wszystkich powieści tego autora muszę stwierdzić, że Brud jest, jak do tej pory, najsłabszą powieścią. Wiem, że Piotra C. stać na więcej – pokazał to w swojej pierwszej powieści pt. Pokolenie Ikea. Niby się mówi, że debiuty są niedopracowane, ale w jego przypadku było odwrotnie. Każda kolejna powieść  jest gorsza od poprzedniej, co nie wróży dobrze na przyszłość. Mam nadzieję, że autor przełamie ten trend, czego mu życzę z mojego całego, cynicznego serducha.

Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura współczesna, miłość, Moje, Nie polecam, romans, seks, Tabu i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Trzeba mężczyzny, któremu w ogóle nie zależy, aby totalnie podporządkować kobietę. Jeśli ona ma dookoła siebie stu mężczyzn i dziewięćdziesięciu dziewięciu z nich kocha ją szaleńczo, a jeden uważa, że jest beznadziejna, tępa i brzydka, wybierze właśnie jego.

  1. ~Kornelia pisze:

    Tak jak piszesz, udało mi się łyknąć w jeden dzień :) Mi osobiście ta książka bardzo przypadła do gustu. Żyjemy w takich czasach, że postać Relu jest niezwykle rzeczywistym odrealnieniem niektórych facetów. Książka według mnie jest lepsza od poprzednich dzieł Piotra C. Moja subiektywna ocena to 7/10 :)

    • migotynka pisze:

      Mi niestety bardziej podobał się jego debiut. ;) W każdej z jego książek jest jednak coś, co urzeka – chociażby ten cynizm, ta prawda rzucona prosto w oczy. Uwielbiam jak coś jest takie bez lukru, bo życie też takie trochę jest. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>