- Jesteś jak te psy, te niechciane, które przez całe życie są źle traktowane. Kopiesz je i kopiesz, a one wciąż wracają, wciąż płaszczą się i merdają ogonem.

Za chwilę do kin wchodzi ekranizacja tej książki. Między innymi dlatego zdecydowałam się wreszcie ją przeczytać. Strasznie mi ją zachwalano i polecano. Zazwyczaj jest właśnie tak, że jak ktoś mi coś zachwala to mamy większe oczekiwania wobec takiej książki. A jak książka ma dobrą reklamę i o mało nie wyskakuje nam z lodówki, to już w ogóle myślimy, że to musi być dzieło wybitne. I sięgamy sobie po taką powieść, przygotowujemy się na niesamowite doznania czytelnicze i nagle…no cóż, nagle okazuje się, że dostaliśmy strzała w twarz. Ja się tak poczułam po przeczytaniu tej książki. Jakby mi ktoś przywalił z prawego sierpowego.

P.Hawkins, Dziewczyna z pociągu, wyd. Świat Książki, s, 328 

Rachel uwielbia pociągi. Zawsze chciała mieszkać w ich pobliżu i wydawało jej się, że jej marzenie się spełni. Niestety, marzenia runęły jak domek z kart. Ale miłość do pociągów w dziewczynie nie umarła. Codziennie do pracy dojeżdża tym samym pociągiem. Niemalże codziennie widzi to samo małżeństwo. Wydaje jej się, że bardzo się kochają. Pewnego dnia zamiast tej odwiecznej radości na ich twarzach widzi coś zupełnie innego, coś co zmieni jej życie, chociaż ona sama nie zdaje sobie z tego sprawy. Rachel staje się częścią ich życia, które okazuje się tak dalekie od ideału, jak to tylko możliwe.

420113-352x500

Początek powieści mogę określić trzema słowami – nuda nudą powlekana. Nie mam słów, żeby opisać, jak bardzo mnie to zaskoczyło i zirytowało. Przez pierwsze 50 stron nie zdarzyło się nic, co by mnie poruszyło, zaintrygowało czy choćby zaciekawiło. A to przecież thriller. I to jaki popularny! Bestseller! No ale nic, pomyślałam sobie, że później będzie lepiej. Było odrobinę lepiej. Fabuła jest jak ciężka lokomotywa. Bardzo wolno rusza, zanim się rozpędzi to wszystko aż trzeszczy, piszczy i się rozłazi. Nawet jak już rusza, to robi to bardzo powoli. To nie jest Pendolino moi drodzy, oj nie. To jest najwolniejszy osobowy, jakim kiedykolwiek jechałam.

Postać głównych bohaterów trochę ratuje powieść, choć mam wrażenie, że były one jedynie niedopracowanym szkicem. Najlepiej świadczy o tym postać Anny. Tak bezosobowej, nudnej kobiety jeszcze w literaturze nie widziałam. Gdybym ja była jej mężem, to bym się z nią rozwiodła. A najpewniej w ogóle nie musiałabym się z nią rozwodzić, bo po prostu nigdy bym się z nią nie ożeniła. Jedna z głównych bohaterek powieści wygląda, jakby stworzono ją z papieru, który w każdej chwili można podrzeć na milion kawałeczków. Rachel trochę ratuje książkę, ale sama to ona nie pociągnie tej lokomotywy. O postaciach męskich nie będę się nawet wypowiadać, bo nie ma o czym.

Czy jest coś, co mi się w powieści P. Hawkins podobało? Jeśli miałabym na siłę szukać, to koniec książki. W takim stylu powinna być napisana cała powieść, choć i tak nie był to koniec na miarę pisarki powieści uznawanej za bestseller. Cała reszta do piachu i niech idzie w zapomnienie. Najgorzej moi drodzy, jeśli macie zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do jakiejś powieści. Wtedy bardzo często okazuje się, że nie było na co wyczekiwać, bo trzymacie rękach powieść mocno średnią. I tak też oceniam ,,Dziewczynę z pociągu” P. Hawkins – jako mocno średnią historię, której promocja jest trochę na wyrost.

Ten wpis został opublikowany w kategorii intryga, Kryminał, literatura współczesna, Nie polecam, Nieokreślone, Thriller i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „- Jesteś jak te psy, te niechciane, które przez całe życie są źle traktowane. Kopiesz je i kopiesz, a one wciąż wracają, wciąż płaszczą się i merdają ogonem.

  1. ~Magda pisze:

    Zgadzam się w 100%. Zachęcona licznymi pochwałami kupiłam jako książkę na długą podróż – ich, jakież rozczarowanie! Rzuciłam po jakichś 120 stronach i zupełnie nie interesuje mnie co będzie dalej…

    • migotynka pisze:

      Magdo współczuję zakupu. Czasami tak jest, że wszyscy polecają, a nam się nie podoba. Mam nadzieję, że następne zakupy będą bardziej udane. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>