-Żeby małemu dziecku takie widoki pokazywać?! – Pani, oni w tych całych Internetach nie takie koszmary widują. Oni teraz tyle krwi widzą ile my podczas całej okupacji nie zobaczyliśmy.

Chyba muszę przerzucić się z kryminałów na romanse. Dużo lepiej na tym wychodzę pod względem psychicznym. Bo co ja mogę powiedzieć o książce, w której już na 1 stronie powieści widzę błędy interpunkcyjne, których tam być nie powinno i które rażą? Niewiele dobrego, jak się okazuje.

Olga Haber, Wyklęci, Videograf SA, 3 czerwca 2015, s. 272

378051-352x500

Zwłoki młodej skrzypaczki z poderżniętym gardłem dają początek fali zabójstw, w których nic nie trzyma się kupy. Policjanci starają się wytropić sprawcę, który wymyka się jakimkolwiek konwenansom. Tymczasem dochodzi do kolejnych, niewyjaśnionych tragedii, a czasu jest coraz mniej. Czy policja odnajdzie sprawcę? Czy podkomisarz Sowa i jej partner dowiedzą się, co za siła stoi za tajemniczymi morderstwami?

Litościwie pominę te błędy, których w tej książce jest masa. To często wina korektora, który za bardzo nie przyłożył się do zadania, a nie autora. Mniejsza o to. Zdarza się najlepszym.

Niestety, nieumiejętność budowania fabuły to błąd, którego nie jestem w stanie pominąć. W książce autorki trup ściele się gęsto. A to, co robi policja, żeby odnaleźć sprawcę wymyka się mojemu pojmowaniu sytuacji. Otóż, proszę sobie wyobrazić moi Państwo, że oni głównie…jedzą. Tak jedzą. Niemalże przy każdym spotkaniu z podkomisarz Sową i jej partnerem natykamy się na posiłek. Nie to, że jestem czepialska, ludzie muszę jeść żeby przeżyć ale pytanie jest takie – co robi policja żeby złapać sprawcę oprócz spotykania się w knajpach? Ano nic. Dopiero grubo po połowie powieści pani podkomisarz wpada na jakiś trop, na który zresztą sama nie wpada, tylko ktoś podtyka jej pod nos, a ona łaskawie idzie go sprawdzić. Do tego miejsca mamy tylko narzekania policji, że śledztwo jest trudne, a tak w ogóle to chodźmy coś zjeść.

Skoro czepiam się fabuły, która moim zdaniem mocno kuleje, to dziwne by było, gdybym nie wspomniała o dialogach. Są słabe. Bez polotu. Rozmowy podkomisarz Sowy i jej partnera, o ile nie dotyczą jedzenia, są wymuszone, śmierdzą wręcz sztucznością. Nie ma w nich napięcia. Postacie zdają się być wyprane ze wszelkich uczuć, gdzie jedynym wyjątkiem pozostaje główna bohaterka. Może to dlatego, że to kobieta. Miałam w pewnym momencie wrażenie, że autorka chciała, aby mężczyźni byli pokazani w powieści  jako nieudolne, niedojrzałe emocjonalnie, słabe psychicznie chamy i zboczeńce bez serca. Oczywiście nie jest to opis, który odnosi się do wszystkich bohaterów męskich tej powieści, ale każdą z tych cech prawie każdy mężczyzna występujący w „Wyklętych” mógłby sobie przypisać. Czy miało to na celu idealizację głównej bohaterki? A może płci pięknej?  Nie wiem i chyba się nie domyślę.

Podobno ” Wyklęci” są horrorem. Mówię podobno, ponieważ ja się nie bałam ani przez moment. Być może dlatego, że duża dziewczynka  jestem, naoglądałam się horrorów w dzieciństwie i naprawdę ciężko mnie przestraszyć. Ostatnio bałam się czytając któryś z horrorów Kinga. Nawet nie pamiętam tytułu. Nic więc dziwnego, że powieść mnie w ani jednym momencie nie przestraszyła. Niestety, ale były chwile, w których zadawałam sobie pytanie, co ja właściwie do jasnej anielki czytam? Czy to horror, a może kryminał? Zarówno jedno jak i drugie wypada słabo.

Wiem, że może się wam to wydać dziwne, zważywszy na mój jad szalejący po tym poście, ale ja naprawdę nie lubię pisać takich recenzji. Dużo bardziej wolałabym przeczytać horror, po którym nie mogłabym spać i który zostałby w mojej pamięci na długo. ” Powieść „Wyklęci” przyprawiła mnie o drgawki, lecz nie było to dreszcze strachu i przerażenia lecz wściekłości nad zmarnowanym czasem. Nie polecam książki nikomu, a już zwłaszcza fanom horrorów. Czytacie na własną odpowiedzialność.

Moja ocena : 2/10

Ten wpis został opublikowany w kategorii horror, Kryminał, Nie polecam i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>